Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

NASDAQ Composite, a twoja tolerancja ryzyka

U każdego tolerancja ryzyka zmienia się wraz okolicznościami. Spytajcie kogoś, jak sobie radzi z ryzykiem po takim wielkim rajdzie na giełdzie, a odpowie „Nie ma się czym martwić, spoko, włóżmy trochę pieniędzy, niech pracują”.

Spytajcie tego samego gościa, nieważne, jak doświadczonego i rozumnego, miesiąc po wyprzedaży, a zapewne wypowie się o rynku z nieco mniejszym entuzjazmem.

 

W naszej firmie zarządzającej aktywami staramy się, by inwestorzy określili swoją tolerancję ryzyka w kategoriach ilościowych, w opozycji do przypadkowego, bezsensownego wypytywania ich, czy są „agresywni", czy „konserwatywni" i zapisywania jakościowych danych na temat ich odczuć w danym momencie.

 

Potem zaczynają się schody: trzeba sprawić, by skądinąd rozsądni, racjonalnie myślący ludzie, skuszeni atmosferą kasyna, nie dokonywali lekkomyślnego autosabotażu.

 

Typowe podejście większości inwestorów (w tym moje) wygląda trochę, jak to:

 

 

Spytajcie jakiegoś doradcy, jak to jest radzić sobie, jako profesjonalista, z tego rodzaju problematycznymi, inwestorskimi zachowaniami. Mógłby on np. tak opisać swoje rozmowy z klientem na temat rynku:

 

Miesięczne zwroty z NASDAQ Composite:

 

Wrzesień 2013: + 4.83%

 

„Dlaczego nie mamy więcej akcji Facebooka i LinkedIn? Dlaczego moje zwroty są takie nudne? Czy nie dałoby się jeszcze czegoś zrobić?"

 

Październik 2013: + 4.96%

 

„Myślę, że gotów jestem teraz podjąć większe ryzyko. Czuje się komfortowo z większą ekspozycją na akcje".

 

Listopad 2013: + 3.55%

 

„Po co w ogóle zawracać sobie głowę posiadaniem obligacji?"

 

Grudzień 2013: + 2.92%

 

„Noszę się z myślą, by zacząć więcej handlować, dobrać jakieś spółki. Lubię sobie pograć. Większość moich pomysłów przekłada się ostatnio na wielkie wygrane. Jestem w tym naprawdę niezły, a mam wrażenie, że coś mnie omija".

 

Styczeń 2014: – 1.92%

 

„Oooj... Tego się nie spodziewałem. Może to nie był aż tak dobry pomysł..."

 

Luty 2014: + 5.15%

 

„Żarcik! Ciągle daję im popalić!"

 

Marzec 2014: – 2.73%

 

 

„Hm, tak... dobrze, że nadal mam swój „bezpieczny" portfel"

 

Kwiecień 2014: – 1.48% w ciągu miesiąca

 

„Cholera"

 

***

 

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że jest takie przewidywalne. Wiedza o tym, co się wyrabia z ludzką psychiką, pozwala doradcy odpowiednio wcześnie ostrzec klienta. Dlatego, gdy syreny zaczną kusić swoim śpiewem (a na pewno zaczną), inwestor zachowa choć trochę rezerwy, zamiast tak od razu im ulec.

 

Pamiętajcie – kiedy inwestowanie lub spekulowanie wydaje się super – prawdopodobnie jest dokładnie na odwrót.

 

 

Na podst. The Nasdaq Composite vs your BS Risk Tolerance, Joshua M Brown, The Reformed Broker

Polityka prywatności