Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Wolny strzelec jest przyszłością i bardzo dobrze

Taka ewolucja prowadzi do bardziej płynnych gospodarek i prężnej, elastycznej populacji.

W ostatnich latach nastąpiły wyraźne zmiany w strukturze rynku pracy w Wielkiej Brytanii. Liczba osób samozatrudnionych rośnie, podczas gdy rzedną szeregi pracujących na państwowej posadzie. Think tank RSA szacuje, że w ciągu najbliższych trzech lat, łączna liczba tych pierwszych przewyższy liczbę tych drugich. Ma to istotne znaczenie dla naszej polityki, kultury i gospodarki.

 

Pracownicy sektora publicznego z definicji są zgromadzeni w gigantycznej organizacji. Często są członkami związków zawodowych i korzystają z planów emerytalnych ze zdefiniowanymi świadczeniami, gwarantowanymi przez biednego podatnika. Pracujący na własny rachunek - przeciwnie: są wolnymi strzelcami, mają niezależność i wolność, o których urzędnicy mogą tylko pomarzyć. Ale nie mają zapewnionych drogich świadczeń socjalnych.

 

Te trendy będą prawdopodobnie kontynuowane. Żyjemy w dobie państwa oszczędzającego. Narasta świadomość, że żyliśmy ponad stan, często wydatki publiczne były finansowane przez pożyczki. W większości krajów rozwiniętych liczba pracowników państwowych maleje. W dłuższej perspektywie, jest to zdrowa ewolucja i będzie prowadzić do gospodarek bardziej płynnych i do bardziej prężnej populacji.

 

Państwo opiekuńcze rodzi zbyt duże uzależnienia, ogranicza wolność i zubaża nas wszystkich. Taki system jest zbyt drogi w XXI w., w krajach takich, jak Grecja, Włochy, a nawet Francja.

 

Przez dziesięciolecia, debata na temat usług publicznych, jak edukacja czy opieka zdrowotna, dominowała w mediach, branże te były głównym obiektem zainteresowania ustawodawców. To powinno się zmienić. Przeobrażenia na rynku pracy oznaczają, że coraz ważniejsze stają się mikroprzedsiębiorstwa, natomiast miejsc pracy u wielkich pracodawców ubywa. Twórcy prawa powinni postarać się zrozumieć, jak zmieniają się priorytety elektoratu, i dostosować do nich swą politykę. Obecnie, pracujący na własny rachunek stanowią wspólnotę rozproszoną, ale w miarę wzrostu ich liczby, będą korzystać z nowych technologii i będą chcieli, by ich głos stał się słyszalny w parlamencie, tak jak głos grup pracowników państwowych.

 

Transformacja ta powinna mieć duży wpływ na to, jak należy uczyć młodych ludzi wkraczających na rynek pracy. Wolni strzelcy powinni być wszechstronni. Znać się na nowoczesnych technologiach, marketingu, windykacji należności, przepływach pieniężnych, rachunkowości, znać się na kontaktach z dostawcami. Sondaże pokazują, że ta grupa jest najmniej skłonna popierać podwyżki podatków i wzrost wydatków rządowych. Mocno wierzą w sektor prywatny. Każdy samozatrudniony staje się kapitalistą - co oznacza, że staje się bardziej świadomy ekonomicznie.

 

Oczywiście, życie wolnego strzelca nigdy nie jest tak bezpieczne i uregulowane, jak pracownika najemnego. Trzeba odwagi, żeby działać na własną rękę. Większość tych na własnym rozrachunku nie staje się wielkimi przedsiębiorcami, ale prawie każdy przedsiębiorca, w tym Steve Jobs i Bill Gates, zaczynał jako wolny strzelec.

 

 

Na podst. The future is freelance – and that is healthy, Luke Johnson, The Financial Times

Polityka prywatności