Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Przeciwko negatywnym stereotypom

Jak sprawić by ludzie chętniej zakładali własne firmy? Wszak małe i średnie przedsiębiorstwa, wytwarzające gros PKB stanowią krwioobieg gospodarki. Stymulują wzrost ogólnego bogactwa. Więcej młodych osób decydowałoby się założyć swój interes, gdyby ludzie patrzyli inaczej na przedstawicieli biznesu.

Jak zachęcić do założenia firmy? Powszechnie uważa się, że ma na to wpływ dostępność kapitału, polityka podatkowa państwa czy likwidowanie barier urzędniczych. Jednak, według Luke Johnsona kluczową rolę odgrywają tu kwestie kulturowe. Istotne jest to, w jaki sposób przedsiębiorca jest odbierany przez społeczeństwo. Jego zdaniem istnieje prosta zależność, między tym jak mówi się o biznesmenach a liczbą nowopowstałych firm.

Zwraca uwagę na rolę edukacji ekonomicznej. Podkreśla, że bardzo ważne jest kreowanie pozytywnego, a zarazem prawdziwego wzorca przedsiębiorcy. Osoby, z którą młody człowiek wchodzący na rynek pracy mógłby się utożsamiać.

Bohater, głupiec czy oszust?

Co sprawia, że właściciele firm są podziwiani, ale jednocześnie zazdrości się im posiadanych pieniędzy. Jaka jest ich rzeczywista pozycja w hierarchii społecznej? Według Johnsona na ludzi biznesu patrzy się jak na bohaterów, głupców czy oszustów. Bohaterem chciałby być prawie każdy, jednak konia z rzędem temu, kto utożsamiałby się z głupcem lub oszustem. Współwłaściciel Risk Capital Partners jest przekonany, że takie schematy w istotny sposób wpływają na decyzję o rozpoczęciu własnej działalności gospodarczej.

Stereotypowe postrzeganie ludzi interesu jest także niechlubną „zasługą" mediów. Johnson przytacza swoją rozmowę z naczelnym jednego z dzienników. Szef gazety utrzymuje, że zbyt wielu dziennikarzy uważa menedżerów i przedsiębiorców za mniej inteligentnych, jednak znacznie lepiej wynagradzanych niż oni.

Mówić prawdę, promować odwagę

Życie przedsiębiorcy bywa niełatwe. Jednak ciężką pracą i uporem w dążeniu do celu można osiągnąć sukces. Nie tylko w wymiarze finansowym ale i ludzkim. Jeśli państwo chce stymulować przedsiębiorczość, musi przyklaskiwać tym którzy podejmują ryzyko biznesowe. Dopingować ich. Akcentować pozytywne wzorce. Johnson zauważa, że przy okazji obecnego kryzysu finansowego, w niektórych mediach o szerokim spektrum oddziaływania (np. stacje telewizyjne, tabloidy) demonizowano przedstawicieli biznesu.

- Jeśli tych, którzy tworzą bogactwo (zatrudniają, wytwarzają, zarabiają, płacą podatki) przedstawia się wyłącznie jako złoczyńców, to czyż nie hamuje się postępu? - pyta retorycznie Johnson. Hamuje się powstawanie nowych firm, co wywołuje jeszcze większą stagnację w całej gospodarce.

Johnson podkreśla, że potrzebny jest consensus między biznesem, ludźmi nauki, ustawodawcami i mediami. Rzetelna wymiana argumentów która przyczyni się do powrotu gospodarki na drogę rozwoju.

Luke Johnsona z Risk Capital Partners

Polityka prywatności