Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Potencjalne efekty uboczne niskich stóp procentowych

Utrzymywanie niskich stóp procentowych jest generalną tendencją wśród wielu banków centralnych zarówno w Europie, jak i na świecie. Powszechnie uważa się, że ta polityka ma dodatni wpływ na gospodarkę, gdyż zachęca do inwestycji i podejmowania ryzyka finansowego oraz zwiększa konsumpcję kosztem oszczędności. Jednak wraz z rosnącym w czasie ogólnym zadłużeniem skłonność do brania kredytów i tak maleje, a utrzymywanie niskich stóp procentowych może przynieść negatywne skutki.

Jednym z nich może być wzrost cen towarów i dóbr importowanych, który zmniejsza konsumpcję i prowadzi do niepożądanej inflacji. Niskie stopy procentowe zmniejszają też zysk z długoterminowych obligacji. W Stanach Zjednoczonych, gdzie wiele funduszy emerytalnych opiera swoją wypłacalność na takich obligacjach, doprowadziło to do dużego zamieszania.

Co więcej, wraz z rosnącą świadomością ryzyka wiążącego się z zaciąganiem kredytów oraz malejącą ufnością wobec systemu bankowego, niskie stopy procentowe zamiast zachęcać inwestorów do ryzyka, mogą ich tylko zniechęcać. Ci na przykład, którzy biorą kredyty o zmiennym oprocentowaniu, wiedzą, że w ich przypadku oprocentowanie może jedynie wzrosnąć.

Kluczowe znaczenie ma to, jak długotrwałe utrzymywanie niskich stóp procentowych odczytywane jest przez społeczeństwo. A często odczytywane jest ono negatywnie, bo sugeruje, ze gospodarka ledwo się trzyma. Przez to rośnie przekonanie o trwającym kryzysie i w ten sposób powstaje błędne koło.

Niechęć do podejmowania ryzyka inwestycyjnego osłabia gospodarkę, a słabnięcie gospodarki zniechęca do podejmowania ryzyka. Paradoksalnie, wyższe stopy procentowe mogą świadczyć o tym, że banki centralne wierzą w to, że gospodarka jest silniejsza, bo jest w stanie je udźwignąć.

Polityka prywatności