Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Nadchodzi era innowacji

XXI w przynosi nam przełom technologiczny na miarę wynalezienia telefonu czy elektryczności. Mark P. Mills, Julio M. Ottino

W styczniu 1912 r. USA wyszły z dwuletniej recesji. Od tego momentu fenomenalny wzrost ekonomiczny sprawił, że współcześni Amerykanie są 700 % bogatsi niż 100 lat temu.

Z perspektywy czasu wydaje się oczywiste, że przyczyniły się do tego wynalazki. Elektryczność, telefonia, samochody i stal nierdzewna pchały gospodarkę ku wiecznemu wzrostowi.

W 2012 roku historia zatacza koło. Epicentrum tych przemian ponownie znajduje się w Ameryce, a bohaterem naszych czasów została inteligentna produkcja, rewolucja bezprzewodowa i tzw. Big Data (wielkie dane).

Technologie informacyjne są dzisiaj wszędzie obecne i przechodzą najszybsze zmiany. Big data czy cloud computing sprawiają, że moce obliczeniowe i przestrzeń dyskowa dostępne są za darmo. Świat rozwija się w takim tempie, że superkomputery sprzed dwudziestu lat wydają się przedpotopowe. Od mediów społecznościowych, po rewolucje w medycynie – to wszystko zawdzięczamy rozwojowi technologii, która tworzy coraz to nowe usługi i firmy działające na świeżych i obiecujących rynkach.

Druga transformacja

Nadchodzące zmiany swoją skalą i znaczeniem dla świata mogą przypominać erę masowej produkcji Henry Forda. Powszechna automatyzacja procesów produkcyjnych i systemów informatycznych jest niczym w porównaniu z możliwościami jakie daje projektowanie molekularne. Urządzenia i produkty wchodzące do sprzedaży powstają z materiałów, które nie istniały jeszcze parę lat temu tj. grafen czy nowe stopy metali.

Era grafenu zbiega się z premierą drukarek 3D. Ten genialny wynalazek zmieni raz na zawsze rynek projektowania i produkcji. Korzystając z laserów, sproszkowanych metali i tworzyw sztucznych każdy w zaciszu własnego domu będzie mógł zostać designerem. Korzyści płynące z trójwymiarowego drukowania są dzisiaj niepoliczalne. Branża medyczna wdraża nowe urządzenia do tworzenia implantów, a za kilka lat poczciwy pecet wydrukuje nam urwane kółko od krzesła lub zapasową część do pralki.

Wireless

Kolejnym milowym krokiem w rozwoju naszej cywilizacji jest bez wątpienia łączność bezprzewodowa. Nigdy wcześniej miliardy ludzi nie były w stanie komunikować się ze sobą w czasie rzeczywistym. Efektem wzmożonej wymiany danych jest choćby arabska wiosna, która nieodwołalnie zmieniła układ sił politycznych na bliskim wschodzie.

Początek i koniec

W dobie debaty o dynamicznym rozwoju Chin, wielu komentatorów usilnie stara się pomniejszyć rolę jaką na świecie odgrywa USA. Stany Zjednoczone, w przeciwieństwie do państwa środka mają trzy cechy, które są niezbędne do odblokowania i wdrożenia zmian technologicznych – młode społeczeństwo, dynamiczną kulturę i zróżnicowany system edukacyjny.

Amerykańska kultura jak żadna inna przystosowana jest do czasu zgiełku i wyzwań. Rozwiązań wypracowanych przez dziesięciolecia nie da się skopiować w trakcie jednej nocy. Otwartość, gotowość do podjęcia ryzyka, ciężka praca i zdolność do samokrytyki charakteryzują kolejne pokolenia innowacyjnych twórców takich jak Steve Jobs. Gdzie indziej mogło powstać Apple jak nie w Dolinie Krzemowej ?

Kolejny atut – edukacja. Powszechnie krytykowana wciąż wymyka się prostej statystyce dzięki swoim najważniejszym wartością – elastyczności i różnorodności. Nadal ponad połowa najlepszych uczelni świata mieści się w USA, i choć wiele krajów inwestuje w uniwersytety i rozwija ośrodki badawcze to epicentrum innowacyjności pozostaje niezmienne.

Amerykański sukces nie jest przesądzony. Wszystko zmienia się i ewoluuje każdego dnia, a to oznacza wzrost potencjału społecznego i całej gospodarki. USA skompletowała wszystkie niezbędne składniki, teraz wystarczy już tylko czekać.

Mark Mills jest fizykiem i założycielem Digital Power Group, pisuje też artykuły branżowe dla Forbes. Julio Ottino jest dziekanem Uniwersytetu w Northwestern.

Polityka prywatności