Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Dlaczego Europa cierpi na brak wzrostu ekonomicznego?

Raport Banku Światowego obwinia europejskie rządy i problemy demograficzne.

Podczas ostatniego szczytu kryzysowego w Brukseli przywódcy państw europejskich ponownie zastanawiali się nad finansowymi objawami kryzysu, zamiast przeanalizować jego przyczyny.

Może powinni przeczytać „Raport o Europie" opublikowany w styczniu tego roku przez Bank Światowy. Autorzy tego raportu - ekonomiści Indermit Gill i Raiser Martin, twierdzą, że podstawowy model wzrostu ekonomicznego dla starego kontynentu z ostatniego półwiecza jest z gruntu błędny i że naprawienie go wymaga czegoś więcej aniżeli tylko konferowania, nawet opartego na możliwie najlepszych intencjach.

W raporcie znajdują się też i dobre informacje. Europa, mimo swych trudności, nadal stanowi jedną trzecią światowego PKB, a w końcu zamieszkuje ją zaledwie jedna dziesiąta ludności świata. Ponadto, wspólny rynek pozwolił na bum w rozwoju transgranicznego handlu i inwestycji, doprowadzając do podniesienia poziomu życia milionów mieszkańców południowej i wschodniej Europy w ciągu ostatnich kilku dekad.

Patrząc na złe wiadomości, pierwszym źródłem kłopotów Europy jest rynek pracy. Europejczycy nie są tak wydajni, jak być powinni, w szczególności na Południu. Stosunkowo mało osób jest w ogóle zatrudnionych, a do tego pracują oni mniej niż kiedyś.

Europejskie dane demograficzne również nie wróżą nic dobrego. Populacje w całym rozwiniętym świecie starzeją się, a niski wzrost wydajności w Europie oznacza, że niedobór siły roboczej w przyszłości będzie szczególnie dotkliwy. Nie pomaga też to, że Europejczycy mają bardziej rozbudowane i łatwiej dostępne świadczenia socjalne niż ich rówieśnicy w innych rozwiniętych krajach na świecie. W rezultacie rządy europejskie wydają więcej na zabezpieczenie społeczne niż reszta świata, tym samym umacniając negatywne czynniki zniechęcające do pracy i przedsiębiorczości. Zabezpieczenia socjalne to także ogromne koszty dla podatników.

Kilka poprawek do europejskiej polityki autorzy raportu sugerują sami. Praca na kontynencie nadal nie jest tak mobilna, jak zapowiadano. Złagodzenie ograniczeń dotyczących imigracji spoza UE jest bardzo kontrowersyjne, ale pomoże Europie stawić czoła jej wyzwaniom demograficznym i gospodarczym niedoborom. Od Amerykanów Europa może się też nauczyć, że wolność gospodarcza i ubezpieczenia społeczne muszą być ostrożnie równoważone.

Gill i Raiser oceniają Europę jako „mocarstwo stylu życia". To owszem przyciąga turystów, ale Europa nie jest przez to bogatsza. Dlatego rola kontynentu jako potęgi gospodarczej będzie ich zdaniem nadal malała.

Polityka prywatności