Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Walutowa wojna! - Japonia oddała pierwszy strzał

Jest to wielki problem fiducjarnych walut - w końcu pokusa, by dodrukować ich więcej, staje się zbyt potężna by się jej oprzeć. W piątek, w niespodziewanym ruchu, Bank Japonii dramatycznie podwyższył swój program ilościowego łagodzenia polityki QE [czyli dodrukował kolejne pieniądze]. To spowodowało zwyżki na japońskich akcjach i obniżkę jena. W ciągu ostatniego roku Jen spadł już o około 11% w stosunku do dolara. Ogłoszona wiadomość o niespodziewanym ruchu Banku Japonii wywołała spadek jena do najniższego poziomu od siedmiu lat. Zasadniczo to co zrobił Bank Japonii, to zadeklarował walutową wojnę. I jak widać poniżej, w każdej wojnie walutowej są zwycięzcy i są przegrani. Miejmy tylko nadzieję, że światowe rynki finansowe nie zostaną zdziesiątkowane w krzyżowym ogniu.

Bez wątpienia, Japończycy są zdesperowani. Ich kryzys gospodarczy trwa już dziesięciolecia, a ich poziom zadłużenia jest astronomiczny. W takiej sytuacji, drukowanie większej ilości pieniędzy wydaje się być prostym rozwiązaniem. Jednak jak uczy historia, szalone drukowanie pieniędzy zawsze kończy się źle. Wystarczy przypomnieć sobie, co wydarzyło się w Republice Weimarskiej i Zimbabwe.

 

W tym momencie, Bank Japonii zachowuje się tak lekkomyślnie, że przy nim Rezerwa Federalna wygląda na nieco odpowiedzialną.

 

Oto jak David Stockman podsumował to, co się stało:


"To jest po prostu chore. Ledwie dzień po tym jak największy oszust wszech czasów z banku centralnego, Maestro Greenspan, wyznał, że QE nie pomogło gospodarce i zatrudnieniu, szaleńcy z Banku Japonii skoczyli w paszczę finansowych rekinów. [...] Ostatnim działaniem Japończycy absolutnie niszczą wiarygodność do swojej waluty zwiększając krótkoterminowy wzrost gospodarczy. Więc dlaczego chcą zdewaluować swoją walutę? Cóż, istnieją dwa główne powody, dla których to robią. Jednym z powodów jest to, że ułatwia to spłatę zadłużenia. W tej chwili dług publiczny do PKB w Japonii wynosi około 250%, a całkowite zadłużenie w relacji do PKB wynosi około 600%. Gdy masz dużo więcej pieniędzy w obrocie, to paraliżujący poziom obsługi zadłużenia staje się coraz bardziej realny do spłaty. Po drugie, kraje lubią dewaluować swoją walutę, ponieważ to sprawia, że ich produkty są tańsze na światowej scenie. Innymi słowy, pomaga im to sprzedać więcej rzeczy do ludzi w innych krajach.

 

Ale ten proces uderza w innych eksporterów. Na przykład, to co zrobił Bank Japonii ma już poważne konsekwencje dla południowokoreańskich producentów samochodów. W poniedziałek w Seulu, akcje producentów samochodów Hyundai Motor i Kia Motors spadły o 5,9% i 5,6%."

 

 

Link do oryginalnego artykułu: LINK

 

 

Źródło: Michael Snyder, theeconomiccollapseblog.com

Zdjęcie: © Depositphotos.com/zestmarina

Polityka prywatności