Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Inflacja, czy deflacja?

Od dłuższego czasu uważam, że kapitalizm wraca do swych deflacyjnych korzeni.

Dowody są przytłaczające. 13 krajów OECD ma ujemny CPI (wskaźnik cen konsumpcyjnych) r.d.r. Kolejnych 8 ma CPI poniżej 1%. Jeśli chodzi o tzw. dobrą inflację (którą dość łatwo zmierzyć), to w Europie WSZĘDZIE jest ujemna. W Niemczech PPI (wskaźnik cen produkcji sprzedanej) r.d.r. jest negatywny. Amerykański CPI ex shelter (liczony bez czynszów itp. opłat) to ok. 1% r.d.r.


Mój własny wskaźnik wyprzedzający inflacji, bazujący głównie na aktualnie osiąganych cenach na rynku (jak np. australijskiego dolara), znowu idzie w dół, co widać na wykresie. Zwykle wyprzedza on o ok. 6 miesięcy spadek cen lub spowolnienie ich wzrostu. Mój wskaźnik cen wrażliwych na gospodarkę załamał się w ostatnich paru dniach i jest mocno skorelowany z handlem międzynarodowym, którego wielkość się zapewne skurczy, przy malejących cenach.

 

 

Tak więc, deflacyjne siły wydają się rozpędzać. Ale o jakie siły chodzi? Zakładamy, że świat ma dziś do czynienia z trzema:


1. Pierwsza to efekt rewolucji łupkowej i powinna prowadzić do spadku cen energii. To jest „dobra inflacja", ekwiwalent ciecia podatków. Nie wiem, jaki dług w dolarach zaciągnięto na poczet rozwoju nowych źródeł energii, które nie będą rentowne, jeśli ropa dalej będzie tanieć, a wtedy dłużnicy zbankrutują.


2. Druga to rozwój takich rzeczy, jak roboty. Wcześniej wykonywały zajęcia głupie i powtarzalne, a teraz powtarzalne i wymagające inteligencji, jak operacje chirurgiczne. Ten drugi typ zajęć to domena klasy średniej. Zapewne stanieją ceny operacji, ale chirurdzy stracą pracę. To klasyczna twórcza destrukcja, lecz uderzająca w „średniaków".


3. Trzecia siła to deflacja na rynku klasycznych dóbr: samochodów, pralek itp. Większość zadłużenia w bankach i na rynkach finansowych zwykle jest emitowana przez tzw. producentów dóbr i te spółki mogłyby strasznie oberwać wskutek nastania „destrukcyjnych technologii". Takich, jak możność efektywnego magazynowania energii, co doprowadziłoby do zastąpienia silnika spalinowego elektrycznym i bankructwa sporej części przemysłu.


Zarówno siły kreacji, jak i destrukcji nigdy nie były tak potężne, jak obecnie...

 

 

Na podst. Inflation or Deflation?, Charles Gave, gavekal.com

Polityka prywatności