Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Liczenie kosztów uzależnienia Chin od węgla

Rada Obrony Zasobów Naturalnych (Natural Resources Defense Council) przedstawiła raport z badania, w którym podjęto próbę obliczenia ekologicznych, społecznych i ekonomicznych kosztów uzależnienia Chin od węgla.

Raport to część projektu China Coal Consumption Cap. Połączyły w nim swoje siły chińskie rządowe instytucje badawcze, uczelnie i grupy branżowe, a celem jest zmniejszenie krajowej konsumpcji węgla do 2020 r. Naukowcy pracowali nad ujęciem w chłodne liczby spowodowanych tą konsumpcją licznych problemów ekologicznych, a także ludzkiego cierpienia.


Yang Fuqiang, starszy doradca Rady ds. energii, ochrony środowiska i zmian klimatu, mówi, że raport jest odpowiedzią na brak jasnych danych ilościowych, dotyczących dodatkowych, także ukrytych, kosztów stosowania węgla.


Najpoważniejszy koszt, zanieczyszczenie powietrza, jest oczywisty dla 70% ludności Chin. Węgiel i związane z nim procesy przemysłowe odpowiadają za 50-60% zanieczyszczeń, znanych jako PM 2,5 (od cząsteczek o średnicy najwyżej 2,5 mikrometra), które dostają się do płuc, zwiększając ryzyko raka płuc, udaru mózgu i innych chorób. Według raportu, z powodu PM 2,5, powstałych wskutek stosowania węgla, w 2012 r. zmarło w Chinach 670 tys. osób.


Szanse na to, że Państwo Środka całkowicie odzwyczai się od węgla, są niewielkie, mimo iż zużycie tego surowca, po raz pierwszy od prawie stu lat, spadło w pierwszych trzech kwartałach tego roku. Także wicepremier Zhang Gaoli obiecał we wrześniu na forum ONZ, że jego kraj ograniczy emisje CO2. Jednak węgiel odpowiada za 65% pierwotnego zużycia energii w Chinach, które są jego największym konsumentem na świecie.


Cena węgla w tym kraju to dziś trochę ponad 80 dol. za tonę. Pozornie jest to więc tanie źródło energii. Badacze, którzy korzystali z danych z 2012 r., gdy cena ta przekraczała 100 dol., twierdzą, że na każdą tonę przypadają dodatkowe 43 dol. kosztów społecznych. Mechanizmy ustalania cen ich nie odzwierciedlają, ponieważ producenci węgla są zobowiązani do zapłaty podatku ekologicznego w wysokości jedynie 5-8 dol. za tonę. Badanie wykazało też, że to konsumenci węgla, jak fabryki i elektrownie, a nie firmy górnicze, odpowiadają za większość kosztów społecznych (64%).


Rada i jej chińscy partnerzy opracowali propozycje podatków uwzględniających „prawdziwe koszty", aby je odpowiednio zrekompensować.


Zhou Fengqi, starszy doradca w Instytucie Badań nad Energią (część Państwowej Komisji Rozwoju i Reform – najważniejszej agencji planowania gospodarczego w Chinach), powitał ustalenia raportu z entuzjazmem, ale i zastrzeżeniami. Jest sceptyczny, co do możliwości realizacji zaproponowanych celów w ramach jednego planu 5-letniego. „Jeśli mamy wdrożyć takie podatki, należy to przeprowadzić etapami, aby nie wpłynąć negatywnie na gospodarkę, nawet w krótkim okresie" – mówi.


Lecz przyznaje, że Chiny nie mogą już dłużej ignorować swego zadymionego nieba.

 

 

Na podst. Counting the Varied Costs of China's Dependence on Coal, Becky Davis, The New York Times

Zdjęcie: Reuters

Polityka prywatności