Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Czekając na szybszy wzrost

Dobre wieści z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia spada, rośnie liczba osób zatrudnianych przez prywatne firmy. Analityków zaskakuje jednak, że obniżenie bezrobocia nie przekłada się na wyraźny wzrost PKB. FT

Według danych amerykańskiego Departamentu Pracy, stopa bezrobocia w lutym 2012 roku wyniosła 8,3 proc. To o 1,7 punktu procentowego mniej niż w październiku 2009 r., kiedy to liczba osób bez pracy za oceanem osiągnęła niechlubny rekord. Także firmy chętniej przyjmują nowe osoby. Przez ostatnie 12 miesięcy zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 2,1 proc. Te pozytywne skądinąd informacje nie mają jednak przełożenia na ogólne nastroje, które wciąż są tak ponure, jak podczas apogeum recesji.

Na przekór „prawu Okuna"

Szef Rezerwy Federalnej - Ben Bernanke ma prawo się być zaniepokojony. Poprawa sytuacji na rynku pracy jednakowoż nie oznacza większej dynamiki wzrostu gospodarczego. Bezpośredni związek między spadkiem bezrobocia a wzrostem Produktu Krajowego Brutto znany jest jako "Prawo Okuna". Zjawisko nazwano tak na cześć jego odkrywcy - Arthura Okuna - doradcy ekonomicznego prezydenta Kennedyego. Zdaniem Bena Bernanke, wzrost gospodarki amerykańskiej jest wręcz frustrująco powolny. Rzeczywisty przyrost PKB wynosi jedynie 2,5 procenta rocznie, od czasu gdy bezrobocie osiągnęło najwyższy poziom. Powstaje pytanie, co powoduje taką sytuację?

Cień 2008 krąży nad Ameryką

Pewnym wytłumaczeniem jest wysoki deficyt budżetowy, do walki z którym tak energicznie apeluje szef FED-u. Ale nie tylko. Analitycy wskazują także na demografię. Wzrasta bowiem odsetek pracowników dobiegających wieku emerytalnego. Także skala kryzysu jaki dotknął USA sprawiła, że wiele osób pozostaje bierna i nie garnie się do działalności gospodarczej czy też aktywnego poszukiwania zatrudnienia. Potencjalni pracownicy oddalają się od rynku pracy, kurczy się zatem zasób aktywnej siły roboczej. Innymi słowy, krach gospodarczy sprzed 4 lat wciąż rzuca cień na potencjał gospodarczy Ameryki.

Polityka prywatności