Ta strona używa plików cookies (ciasteczka) w celach statystycznych oraz by zwiększyć komfort korzystania z serwisu.     [x] zamknij

Złoty skok chińskiego smoka

Walka o polityczną i gospodarczą supremację w Azji nabiera nowego smaku. Tradycyjna rywalizacja między Chinami a Indiami dotknęła także kruszców. Popyt na złoto w Państwie Środka bije wszelkie rekordy, co oczywiście wpływa bezpośrednio na ceny tego metalu na świecie.

W 2011 roku zanotowano w Chinach blisko 20 procentowy wzrost zapotrzebowania na ten szlachetny metal. W tym roku ma być podobnie. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to rynek złota czeka prawdziwa rewolucja - wieszczy World Gold Council.

Między 2007 a 2011 rokiem chińska konsumpcja złota wzrosła o 140 procent. Tegoroczne zapotrzebowanie ocenia się na około 925 ton. Dla porównania w Europie, gdzie obecnie złoto także cieszy się rosnącym zainteresowaniem , inwestycje w ten metal wzrosły do 375 ton.

Bogacący się Chińczycy kupują coraz więcej biżuterii, w złocie widzą też zabezpieczenie swoich majątków. Już w tym roku popyt na złoto będzie tam większy niż w Indiach, kraju który od dziesięcioleci był największym importerem "żółtego metalu".

W porównaniu do chińskiej, gospodarka Indii dostała zadyszki. Rząd w New Delhi zmienił swoją prognozę wzrostu PKB z 9 na 7 proc. Na subkontynencie mniej jest bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Także rupia, w przeciwieństwie do juana, traci na wartości. Z kolei chiński rząd stymuluje rynek złota, m.in liberalizując w 2010 roku prawo dotyczące obrotu tym kruszcem.

Polityka prywatności